Marcin Wasilewski Trio w/ Joakim Milder ‎– Spark Of Life

sol

ECM 2014

1. Austin
2. Sudovian Dance
3. Spark Of Life
4. Do Rycerzy, Do Szlachty, Do Mieszczan
5. Message In A Bottle
6. Sleep Safe And Warm
7. Three Reflections
8. Still
9. Actual Proof
10. Largo
11. Spark Of Life

Joakim Milder – saksofon tenorowy
Marcin Wasilewski – pianino
Sławomir Kurkiewicz – bas
Michał Miśkiewicz – perkusja

Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. Cenimy rodzimych artystów, ale w sumie często bardziej są doceniani za granicą niż w Polsce. Być może wynika to z braku dystansu do ich twórczości, wykrzywiającego nieco perspektywę oceny ich dokonań. Kompozycje filmowe Komedy są regularnie wydawane zagranicą, żeby kupić wydanie winylowe jego dzieł z muzyką filmową/nowoczesną trzeba sięgać aż do czasów komuny (repressu Poljazzu z 1989), posiadać wypchany portfel i sporą tolerancję na zużycie techniczne (25 lat robi swoje). Kompozycje Andrzeja Korzyńskiego zaczęły być wydawane w Polsce dopiero wtedy, gdy Finders Keepers odkurzyło m.in jego nagrania z filmów Żuławskiego (‚Trzecia część nocy’, ‚Opętanie’). Można tak długo wymieniać.

Przypadek wytwórni ECM jest trochę inny. Płyta ‚Sparkle of Life’ Tria Marcina Wasilewskiego razem ze skandynawskim saksofonistą Joakimem Milderem jest naturalną kontynuacją polityki labelu, a nie efektem gospodarczych mechanizmów rynku, który nie znosi próżni – jeśli sami nie wydajemy płyt naszych artystów, to zrobią to inni. Manfred Eicher, szef ECM miał od początku pomysł na swój label. Wydaje głównie artystów europejskich (Terje Rypdal, Tomasz Stańko, Jan Garbarek), nie gardząc jednakowoż twórczością amerykańskich jazzmanów (Keith Jarrett, Gary Burton, Jack De Johnette), z delikatną przewagą wyważonego grania rodem ze starego kontynentu. Pierwszą płytą wydaną dla ECM przez polskiego artystę była ‚Balladyna’ Stańko z 1975 roku.

Wasilewski, Kurkiewicz i Miśkiewicz tworzyli wcześniej Simple Acoustic Trio, wydając przed 20 laty bardzo wysokiej klasy album z utworami wspomnianego wcześniej Krzysztofa Komedy (‚Komeda’ GOWI 1995). W tym samym roku zaczęła się współpraca trio z mistrzem trąbki Tomaszem Stańko, czego owocem był album Matka Joanna (ECM 1995), nawiązujący tematycznie do klasycznego filmu Jerzego Kawalerowicza. Kolejne albumy dla ECM sypały się jak z rękawa – ‚Soul of Things’ (2002), ‚Suspended Night’ (2004) i Lontano (2006). W pewnym momencie Trio zaczęło nagrywać już bez Stańko. W 2008 powstaje ich debiut dla Eichera – ‚January’. Kolejny ze świetnej serii jest bliski doskonałości album ‚Faithfull’ z 2011 roku.

Skład na zeszłoroczny album ‚Spark of Life’ zostaje rozszerzony o wysokiej klasy saksofonistę Joakima Mildera, który współpracował, a jakżeby inaczej, z Tomaszem Stańko, przy nagraniu albumy ‚Litania’ w 1997 roku (Septet w składzie m.in z gitarzystą Terje Rypdalem i pianistą Bobo Stensonem). Ciekawostką jest wykorzystanie przez Trio utworów z kręgu muzyki pop/rock – ‚Message in a Bottle’ grupy The Police i ‚Do Rycerzy, Do Szlachty, Do Mieszczan’ grupy Hey. Na szczególną uwagę zasługuje ta pierwsza wersja utworu autorstwa Stinga, bardzo rozbudowana, blisko 8mio minutowa, z elementami free jazzu. The Police we free jazzowej wersji? Brawo za koncepcję.

Na albumie znajduje się naprawdę dużo materiału, w wersji winylowej musiałby to być podwójny album. Muzyka płynie, czasem meandruje, melancholijna atmosfera tego albumu wciąga po uszy. Oprócz kompozycji lidera grupy można na niej znaleźć m.in utwory Komedy (kołysanka ‚Sleep Safe and Warm’) i Herbie Hancocka (‚Actual Proof’ z płyty ‚Thrust’ z 1974 roku), Joakima Mildera (‚Still’) i ‚Largo’ modernistycznej skrzypaczki Grażyny Bacewicz (1909-1969) zaaranżowane przez basistę Sławomira Kurkiewicza.

Ten album to perfekcyjna robota doskonale zgranych muzyków z dodatkiem abstrakcyjnych dźwięków saksofonu Joakima Mildera. Słucha się jej bez większego wysiłku, co nie oznacza wcale, że jest to muzyka łatwa. Muzycy osiągnęli przez 20 lat wspólnego grania taki poziom symbiozy, że właściwie brzmią jak jeden organizm. Do tego dochodzi jak zawsze doskonała jakość ecmowskiego nagrania.

Z niecierpliwością czekam na następny album trio Marcina Wasilewskiego.